Łukasz Iwasiński
Ocena internautów: ( głosy)
Mapstation
The Africa Chamber
~scape
Ocena redakcji: 5
Stefan Schneider to jeden z filarów niemieckiego postrocka i nowej elektroniki – basista Kreidlera i To Rococo Rot, współtwórca (wraz z Barbarą Morgenstern i Paulem Wirkusem) formacji September Collective. W ramach swego solowego projektu artysta z wielkim smakiem serwuje analogowe, leniwie snujące się plamy i pasaże, nierzadko naznaczając całość delikatną ambientowo-dubową pulsacją i uszlachetniając akustycznymi ornamentami. „The Africa Chamber” przynosi jednak nieco inne klimaty. Schneider flirtuje tu z afrykańskim etno. Tak więc elektroniczne przestrzenie współgrają z plemiennymi polirytmiami czy kalimbo-podobnymi plumkaniami (dzięki udziałowi perkusjonistów – Nicholasa Addo-Netteya i Thomasa Kleina), ale także dźwiękami puzonu (to zasługa Annie Whitehead). Jak zawsze w przypadku muzyki firmowanej przez Mapstation – album urzeka intymnością, ciepłem i lekko nostalgicznym nastrojem. Płyta wpisuje się w ścieżkę lounge’owych stylizacji etno rozwijaną przez czołowych producentów od lat – by wspomnieć „My Life in the Bush of Ghosts” Briana Eno i Davida Byrne’a czy serię „Secret Rhythms” Burnta Friedmana i Jakiego Liebezeita. Schneider podejmuje tę tradycję w typowy dla siebie minimalistyczny, pełen elegancji sposób. Pyszne.



