Clubber.pl

Clubbing, dobra muzyka i zabawa z Clubber.pl

Menu

Zmień Miasto
Wyszukaj zasoby portalu

Ocena internautów: 1(3 głosy)

Oceń

Eminem

Relapse

Interscope/Universal

eminem_relapse.jpg

Ocena redakcji: 3

Czy ktoś naprawdę czekał na szóstą długogrającą płytę Eminema? Owszem, kiedy w 1999 roku blondwłosy żartowniś wkroczył z hukiem na listy przebojów singlem „My Name Is”, zaczęła się nowa era w komercyjnej muzyce. Jego ekscytujący, zachwycający technicznie flow podziwiali (z zazdrością i bólem) nawet najwięksi oponenci. A kreatywne podkłady Dr. Dre znakomicie pasowały do zaskakująco wariackich tekstów, obnażających absurdy społeczne i komentujących sztuczność machiny show-biznesu w odświeżającej, meta-komediowej, złośliwej formule. Dziękujemy ci za to, Marshall („Guilty Conscience”, „Forgot About Dre”, „Without Me”, pamiętamy), ale minęło 10 lat. I już przy poprzednim wydawnictwie „Encore” recenzenci wytykali artyście słabszą formę oraz brak perspektyw dalszego rozwoju.
A tym razem nie jest lepiej. Nazwać „Relapse” kompaktem wypełnionym prawie po brzegi dłużącymi się w nieskończoność reminiscencjami z kariery Eminema, to dać mu najniższy wymiar kary. Mamy do czynienia z drętwą autoparodią, lecz od razu śpieszę wyjaśnić, że chyba niezbyt zamierzoną (jeśli ktoś odbił piłeczkę, że śmianie się z samego siebie to ulubiona zabawa Mathersa). Kilka momentów o jakimkolwiek potencjale (na przykład niespodziewanie wciągający w warstwie muzycznej „Same Song And Dance”) to raczej wyjątki, które nie zmienią ogólnego obrazu. Najwyraźniej Em sądzi, że świat potrzebuje kolejnej dawki ponurych, pogrzebowych, zawiesistych bitów i prześmiewczych opowiastek podanych podniesionym, parodystycznym głosem (nawet szykuje już „Relapse 2” na drugą połowę roku.) Cóż, niby o to właśnie chodzi w postaci Eminema, ale nie bez powodu recenzenci sięgają czasem po określenie „odgrzewane kotlety”. Gdyby nie skity, jak zawsze największa siła rapera (kolejna kontynuacja kultowych wątków „Steve Berman” i „Paul”), to pewnie nic nie zapamiętałbym z tej płyty.

Borys Dejnarowicz

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza

Pola oznaczone [*] są wymagane.