Brzmieniem sprzed lat fascynuje się niejeden artysta. Nicole Willis i jej The Soul Investigators również obrali ów często niebezpieczny kurs. Na szczęście, pomyślnie dotarli do celu swojej podróży.
Płyta "Keep Reachin' Up" jest czymś więcej niż wzorowym naśladownictwem. Z rzadko spotykaną naturalnością, bez żadnych gwałtownych szarpnięć, fińscy muzycy i amerykańska wokalistka przemierzają nurty disco, funk i soul, by stworzyć własne, autorskie kompozycje. W poszukiwaniu inspiracji sięgają garściami do skarbca pozostawionego przez Jamesa Browna, Curtisa Mayfielda i innych burzycieli konwencji pop tamtego okresu. W tej zachłanności na brzmienie lat 70. jest pewien urok, ale i nie lada wyzwanie, by nie popaść w banał.
Od pierwszego utworu na krążku ("Feeling Free") obcujemy z przyjemnymi dla ucha, kołyszącymi dźwiękami, którym przewodzi zaprawiona w stylu retro Willis - artystka o ciemnej barwie głosu i niemałym doświadczeniu (współpracowała m.in. z formacjami The The, Wax Poetry i Deee-Lite). Świetnie wypada szczególnie w nagraniu tytułowym. Z pozostałych kawałków polecam utrzymany w stylu Motown "A Perfect Kind of Love" oraz pogodny, taneczny "If This Ain't Love". Pulsujący rytm nie opuszcza nas tutaj ani na moment. A wszystko to oprawione zostało lekkimi tekstami o miłostkach.
Album "Keep Reachin' Up" potwierdza, że w muzyce czas rządzi się własnymi prawami. Życzyłabym sobie więcej takich płyt.
Aneta Ostaszewska



