Clubber.pl

Clubbing, dobra muzyka i zabawa z Clubber.pl

Menu

Zmień Miasto
Wyszukaj zasoby portalu

Ocena internautów: 0( głosy)

Oceń

The Clonious

Between The Dots

Ubiquity

the_clonious-between_the_dots.jpg

Ocena redakcji: 3

Określenia niesztampowego beatmakingu i ekwilibrystycznego rapu – inne niż „instrumentalny” czy „eksperymentalny” – budzą spore kontrowersje, które w jednym z wersów zabawnie skwitował Blu Rum 13, rymując, że „nie jest abstrakcyjny, jest normalny”. Wraz z nadejściem bitowego pokolenia, które z J Dillą i Madlibem w forpoczcie zdobywa coraz większy rozgłos i popularność, pojawił się też przeszczepiony z „technicznych” lat 90. termin „wonky”. Nierówno idące bębny, rozedrgane sample i basowa podściółka zamknięte w produkcjach Flying Lotusa czy Hudsona Mohawke’a szturmem zdobywają hiphopową i elektroniczną scenę. Jednak Los Angeles i Glasgow – mimo że wiodą prym w dźwiękowych eksperymentach – nie mają na nie monopolu.
Znany z adapterowych eksperymentów Waxolutionists i producenckich eksperymentów Doriana Concepta Wiedeń dwadzieścia trzy lata temu wydał na świat Paula Movahediego. Blisko ćwierć wieku później Ubiquity Records wydaje debiutancki album Austriaka, który w międzyczasie przybrał pseudonim The Clonious. Wywiódł go – jak opowiadał w jednej z rozmów – z samplingu, na którym opiera brzmienie kompozycji. Pokrywający się kurzem, trzeszczący winylową płytą jazz złotej ery od lat stanowi niewyczerpane źródło pomysłów dla hiphopowych producentów na całym świecie. Dopiero jednak najmłodsze pokolenie poza bluesem i funkiem na równi z rapem słuchało muzyki elektronicznej. Eksperymentalne podejście, futurystyczne dźwięki i awangardowe patenty rytmiczne zasłyszane na płytach ze sklepowych półek z etykietą „nowych brzmień”, rozsadzają teraz zastane, beatmakerskie konwencje. Soulowe ciepło pozostaje w równowadze z „technicznym” brudem, organiczne próbki mają oparcie w charczącym basie, a wokalne partie Muhshinah, Georgii Ann Muldrow czy Dudleya Perkinsa idealnie wpisują się w gęste, oleiste brzmienie albumu. W wywiadach Movahedi opowiadał, że ma nadzieję dotrzeć tak do hiphopowców, jak i miłośników IDM. Jeśli „Between The Dots” trafi do słuchaczy z otwartymi głowami, Clonious spełni swoje założenia.

Filip Kalinowski

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza

Pola oznaczone [*] są wymagane.